Niedawno byliśmy świadkami narodzin „nowej, świeckiej tradycji”, trochę przypominającej socrealistyczne sceny rodem z PRL-u. Chodzi oczywiście o ceremonię pogrzebową Helmuta Kohla, która podobno zgodnie z ostatnią wolą zmarłego odbyła się według jego scenariusza. Zanim więc ciało kanclerza spoczęło na cmentarzu w Spirze, najpierw urządzono świecką uroczystość w Strasburgu, nazwaną „aktem europejskim”, którym przedstawiciele światowej „elity” pożegnali „honorowego obywatela Europy” i „ojca zjednoczenia Niemiec”. Była to pierwsza tego typu ceremonia o Czytaj dalej...

Felietony

„Najwyższy czas kończyć bankietowanie i świętowanie po zwycięstwie” – powiedział nie tak dawno prezes Kaczyński do swojego partyjnego aktywu. Przestrzegał także przed popadaniem w samouwielbienie po niespodziewanie wielkim sukcesie wyborczym, mówiąc, że „możemy się potknąć o własne nogi”. Co prawda, jego wypowiedź dotyczyła partyjnych „Misiewiczów”, którzy akurat rozsiadali się w wygodnych fotelach prezesów spółek i agencji rządowych, ale śmiało można je odnieść do poczynań „kreatorów” polskiej polityki zagranicznej, którym najwyraźniej Czytaj dalej...

Felietony

Grudzień to miesiąc szczególny w najnowszej historii Polski, ponieważ w tym czasie przypada wiele tragicznych dat związanych z martyrologią Narodu Polskiego. Wspominamy wtedy ofiary stanu wojennego wprowadzonego przez juntę Jaruzelskiego, masakrę robotników na Wybrzeżu w 1970 r. i górników z kopalni „Wujek” w 1981 r. Jednak nie wszyscy potrafią zachować się jak trzeba w obliczu tej ludzkiej i narodowej tragedii.

Felietony

W październiku do opinii publicznej dotarła zdumiewająca informacja, mianowicie Sławomir Nowak, były minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w rządzie Donalda Tuska, został powołany przez władze Ukrainy na stanowisko szefa Ukrawtodoru (Państwowej Agencji Drogowej Ukrainy). Do jego obowiązków należy m.in. „zreformowanie” wspomnianej instytucji oraz jak największe wykorzystanie kapitału zagranicznego przy budowie ukraińskich dróg.

Felietony

W naszym kraju od jakiegoś czasu sprawuje rządy drużyna „dobrej zmiany”, jak samochwalczo nazwał się PiS i jego przystawki. Nie wdając się w rozważania nad jakością tych rządów, można stwierdzić, że w zakresie utrzymywania się na wysokiej fali poparcia społecznego, jak na razie, radzi sobie znakomicie, zwłaszcza, że kawiorowa opozycja wykazuje się całkowitą bezradnością. Komfortowa sytuacja obozu rządowego, który posiada nie tylko większość w Sejmie i Senacie, ale również

Felietony