W październiku do opinii publicznej dotarła zdumiewająca informacja, mianowicie Sławomir Nowak, były minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w rządzie Donalda Tuska, został powołany przez władze Ukrainy na stanowisko szefa Ukrawtodoru (Państwowej Agencji Drogowej Ukrainy). Do jego obowiązków należy m.in. „zreformowanie” wspomnianej instytucji oraz jak największe wykorzystanie kapitału zagranicznego przy budowie ukraińskich dróg.

Felietony

W naszym kraju od jakiegoś czasu sprawuje rządy drużyna „dobrej zmiany”, jak samochwalczo nazwał się PiS i jego przystawki. Nie wdając się w rozważania nad jakością tych rządów, można stwierdzić, że w zakresie utrzymywania się na wysokiej fali poparcia społecznego, jak na razie, radzi sobie znakomicie, zwłaszcza, że kawiorowa opozycja wykazuje się całkowitą bezradnością. Komfortowa sytuacja obozu rządowego, który posiada nie tylko większość w Sejmie i Senacie, ale również

Felietony

Zastanawiamy się często, dlaczego dyskurs polityczny nad tak ważnym zagadnieniem jak stosunki polsko-niemieckie jest jednostronny i można rzec jałowy? Dotychczas unikano jak ognia wszelkich kontrowersyjnych tematów, aby nie drażnić „partnera” zza Odry, a polityków niemieckich i ich poczynania przedstawiano w samych superlatywach.

Felietony

Wybory parlamentarne i towarzyszące im ekscesy przyćmiły wybryk, którego dopuścili się „królowie” obciachu. Chodzi oczywiście o udział Lecha Wałęsy i Bronisława Komorowskiego w promocji kantoru internetowego cinkciarz.pl w Chicago. Występ w reklamie byłych prezydentów Rzeczypospolitej, których rola w naszym systemie politycznym odpowiada pozycji koronowanych głów we współczesnych monarchiach konstytucyjnych i parlamentarnych, poza dożywotnim sprawowaniem urzędu i jego dziedziczeniem, musi być oceniona bardzo krytycznie. Prezydenci innych krajów zazwyczaj nie biorą udziału Czytaj dalej...

Felietony

Ugrupowania lewicowe, po długich przepychankach i targach o „jedynki” na wspólnej liście wyborczej, zawiązały koalicję pod nazwą Zjednoczona Lewica. Przybrany szyld z jednej strony może sugerować, że lewicowi „wodzowie” pozazdrościli prawicy efektu zjednoczenia i wynikającego stąd wzrostu poparcia dla PiS, co pobudziło u nich apetyty na zainkasowanie wyborczej premii za jedność. Z drugiej zaś jest efektem głębokiego kryzysu, w jakim ten obóz tkwi od wielu lat i szoku po przegranych Czytaj dalej...

Felietony