„Najwyższy czas kończyć bankietowanie i świętowanie po zwycięstwie” – powiedział nie tak dawno prezes Kaczyński do swojego partyjnego aktywu. Przestrzegał także przed popadaniem w samouwielbienie po niespodziewanie wielkim sukcesie wyborczym, mówiąc, że „możemy się potknąć o własne nogi”. Co prawda, jego wypowiedź dotyczyła partyjnych „Misiewiczów”, którzy akurat rozsiadali się w wygodnych fotelach prezesów spółek i agencji rządowych, ale śmiało można je odnieść do poczynań „kreatorów” polskiej polityki zagranicznej, którym najwyraźniej Czytaj dalej...

Felietony

Grudzień to miesiąc szczególny w najnowszej historii Polski, ponieważ w tym czasie przypada wiele tragicznych dat związanych z martyrologią Narodu Polskiego. Wspominamy wtedy ofiary stanu wojennego wprowadzonego przez juntę Jaruzelskiego, masakrę robotników na Wybrzeżu w 1970 r. i górników z kopalni „Wujek” w 1981 r. Jednak nie wszyscy potrafią zachować się jak trzeba w obliczu tej ludzkiej i narodowej tragedii.

Felietony

W październiku do opinii publicznej dotarła zdumiewająca informacja, mianowicie Sławomir Nowak, były minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w rządzie Donalda Tuska, został powołany przez władze Ukrainy na stanowisko szefa Ukrawtodoru (Państwowej Agencji Drogowej Ukrainy). Do jego obowiązków należy m.in. „zreformowanie” wspomnianej instytucji oraz jak największe wykorzystanie kapitału zagranicznego przy budowie ukraińskich dróg.

Felietony

Francja zmaga się z narastającą falą terroryzmu i od zamachów w Paryżu z listopada 2015 roku utrzymuje stan wyjątkowy na terytorium całego kraju. Władze wielokrotnie zapewniały, że rozprawią się z ekstremistami i uspokajały społeczeństwo, twierdząc, że radykalizm wśród muzułmanów to zjawisko marginalne. Jednak w obliczu kolejnych aktów terroru, mało kto wierzy w puste deklaracje i pokrętne tłumaczenia polityków, których wysiłki nie przynoszą większego rezultatu.

Artykuły

„Widmo krąży po Europie – widmo dżihadu”. Parafrazując słowa Manifestu Komunistycznego napisanego przez Marksa i Engelsa w 1847 r., można rzec, że straszliwy upiór rozszalał się na Starym Kontynencie i zbiera obfite, krwawe żniwo. Porównanie wojującego islamu do rozwijającej się niegdyś ekspansji ideologii komunistycznej, modnej szczególnie w kręgach proletariackich i wśród zachodnioeuropejskiej „złotej młodzieży”, jest absolutnie na miejscu.

Artykuły